Klubokawiarnia Hocki Klocki – Dziecięca Mapa Warszawy

hocki klocki warszawa - wielka radość i zabawa

Kiedy za oknem znów bardziej lipcopad niż lipiec, możemy załamać ręce i klnąć. Jeśli, tak jak mnie, brakuje Wam już niecenzuralnych słów, przeczytaliście wszystkie książki w domu i dwa razy cały Internet, pora gdzieś wybrać się z dzieckiem. Inaczej mieszkanie (albo Wasza głowa :P, wybierzcie, co tam chcecie) po prostu wybuchnie. Dziś właśnie chciałam podrzucić miejsce, które idealnie nadaje się na wyjście w deszczowy dzień, oboje będziecie zadowoleni. Hocki Klocki odwiedziliśmy już kilka raz i zawsze wracamy tam z uśmiechem i radością. A jedyne, o co mam do nich pretensje to położenie. Bo chyba już dalej się nie dało od Bielan 😛 Jednak mamuśki z Ursynowa będą wniebowzięte. Podczas ostatniej wizyty zrobiłam trochę zdjęć, które miały poczekać sobie spokojnie na dysku aż do jesieni. Bo przecież teraz mamy lato, wakacje, słońce gorące i plenery. Taaa. Teoria teorią, a życie życiem. Wyciągam zatem miejsce, które śmiało można nazwać asem w rękawie 😀

Hocki Klocki to położona na uboczu, kameralna kawiarnia ze strefą dziecięcą. Przestrzeń dla dzieci nie jest duża, ale zagospodarowana w bardzo przemyślany sposób. W związku z tym na niewielkiej powierzchni, czeka dużo frajdy. Jest niewielki basen z kulkami, spora zjeżdżalnia i trochę konstrukcji do wspinaczki, trampolina oraz kącik z zabawkami. Czekają jeździki i skoczki, sporo książek i wybór zabawek, na który absolutnie nie można narzekać, Znajdziecie tam rozbudowaną i naprawdę fajową kuchnię – mali kucharze i kucharki będą w swoim żywiole 😀 Młodsze dzieci ucieszy tablica manipulacyjna, starsze zaś zapatrzą się pewnie na wielką ścienną mapę.

Nie spodziewajcie się gabarytów Hula Kula czy Kolorado – to kameralna sala, przeznaczona raczej dla młodszych dzieci (chociaż siedmiolatki odnajdują się tu znakomicie). Dla mnie to wielki atut, bo nie muszę martwić się o bezpieczeństwo, szczególnie Mili, która jest maleńka i drobna – w starciu z rozpędzonym dziesięciolatkiem nie ma szans,

Wisienką na torcie jest jedzenie – proste, krótkie menu. Smacznie i zdrowo, zupy kremy, jakieś pierogi, koktajle. Dobra kawa i deser z chia. Miejsce kusi chwilą tylko dla siebie, kiedy dzieci przepadają w bawialnianej części, można pochylić się np. nad gazetą i poczytać ją we względnym spokoju, z kubkiem aromatycznej herbaty. Lub kawy, co kto lubi. Tak, jest bezpłatne WiFi 😉

W weekendy bardzo często organizowane są urodziny, pod tym względem miejsce cieszy się powodzeniem. Przed wybraniem się, warto zajrzeć na ICH PROFIL NA FB, bo zawsze z wyprzedzeniem podają godziny, w jakich lokal będzie zamknięty. Zazwyczaj miejsce otwarte jest w godzinach 12:00 – 20:00, ale zdarzają się odstępstwa. Oprócz urodzin, wiem, że odbywają się tam zajęcia dla najmłodszych (na pewno Gordonki i język angielski, może jeszcze jakieś, ale nie wiem). Jeśli chodzi o zajęcia, nie mam pojęcia jak wyglądają i czy godne polecenia, bo nie braliśmy udziału. Mateczki przybywają dość licznie, więc zakładam, że tak.

Aha, adres: ul. Melchiora Wańkowicza 4, Warszawa.

.