Wakacyjna apteczka, czyli jakie leki zabrać na wyjazd z dzieckiem


Lato, słońce, wakacje… Czas, który kojarzy się z odpoczynkiem i błogością. Chwile, do których tęsknimy cały rok. Popsuć może je tylko jedno – choroby. Umówmy się, brzydka pogoda przy odpowiednim nastawieniu i stosownych ubraniach jest do przejścia. A nieodpowiedni standard hotelu czy kwatery, średnio smaczne jedzenie i tego typu niespodzianki to tak zwane Małe Miki. Czyli nic nie znaczące pikusie! Jednak nagle zachorowania czy wypadki, skutecznie psują radość z wypoczynku. I o ile części z nich nie da się uniknąć (kto ma dzieci w wieku przedszkolnym lub szkolnym, ten wie), to dobre przygotowanie się do wyjazdu może zaoszczędzić sporo stresu.

Kiedyś wierzyłam, że życie jest na tyle zaskakujące, że nie da się przewidzieć jakiego typu zdrowotne kłopoty nas spotkają. Nie zabierałam wtedy ze sobą dosłownie żadnych leków, wierząc w zaopatrzenie lokalnych aptek. Bo jak zabrałam coś na przeziębienie, to akurat dopadło mnie zapalenie spojówek. Kiedy zaś przygotowałam całą baterię specyfików do oczu, akurat trafiło się uczulenie. Jednak z biegiem czasu i wraz z pojawianiem się kolejnych członków rodziny, okazuje się, że jednak jest kilka dolegliwości czy problemów zdrowotnych, z którymi najczęściej się borykamy. Zaczęłam się więc zastanawiać, że może dobrze byłoby przygotować taką podróżną, rodzinną apteczkę. Kroplę goryczy przelały dwie sytuacje. Pierwsza z nich, kiedy trzy godziny po lądowaniu na Bali musieliśmy na gwałt szukać apteki. Druga, całkiem niedawna, wydarzyła się podczas majowego weekendu – tylko dzięki uprzejmości znajomych udało nam się zdobyć leki, bo apteka była dość daleko. I teraz gwóźdź programu – w obu przypadkach potrzebowaliśmy… Nurofenu. Znad morza wróciłam z silnym postanowieniem zrobienia listy, a następnie spakowania wszystkiego w jedną kosmetyczkę i zabierania ZAWSZE. i WSZĘDZIE, nieważne czy w planach jest dwutygodniowy wyjazd czy weekendowy wypad.

Pomyślałam, że części z Was w okresie letnim również przyda się taki spis. Wiedzy zaczerpnęłam u źródła – poniższe zestawienie zostało skonsultowane z najlepszym pediatrą na świecie – lek. med. Izabelą Fengler, Kierownikiem Centrum Medycznego Damiana. 

  • Ubezpieczenie zdrowotne na czas wyjazdu

W zasadzie to punkt tak oczywisty, że nie wymaga komentarza. W wielu biurach podróży koszt ubezpieczenia doliczany jest obligatoryjnie. Jeśli jednak organizujemy wyjazd na własną rękę, warto pamiętać o wykupieniu odpowiedniego pakietu. Koszt takiego ubezpieczenia jest naprawdę niewielki, a koszty leczenia w innym kraju potrafią być niemiłą wakacyjną niespodzianką.

  • Leki przyjmowane na stałe

Też oczywiste, jednak wpisałam na listę, by w ferworze pakowania nie zapomnieć. Nie ma nic gorszego niż rozpoczynanie wakacji od szukania lekarza, który wypisze receptę lub organizowania transportu tabletek np. kurierem 😛

  • Wyposażenie apteczki samochodowej

Niech Was nie zwiedzie nazwa – te rzeczy mogą przydać się na wyjeździe nie tylko autem. Stłuczone kolanko, rozcięta skóra, skaleczenia i inne nieprzyjemności – na wszystko to możemy się przygotować zawczasu.

- Nożyczki
- Rękawiczki jednorazowe
- Gaza
- Bandaż
- Plastry + plastry wodoodporne
- Stripy do ran ciętych
- Zwykły plaster na rolce
  • Odstraszanie owadów i łagodzenie ukąszeń

– Repelenty – odstraszający owady ( spray)
– Fenistil żel – ukąszenia owadów
– pęseta – do usunięcia drzazg, kleszczy itp.

  • Ochrona przeciwsłoneczna i oparzenia

Kremy z filtrem dobranym do karnacji i czasu przebywania na słońcu.
Panthenol – z aloesem i allantoiną (na wypadek gdyby się okazało, że krem nie był dobrany adekwatnie :P)
Termcool żel chłodzący na oparzona skórę.

  • Problemy żołądkowo – jelitowe

– probiotyki – np. Enterol, Dicoflor ( Dicoflor elektrolity)
– nawodnienie – elektrolity np. Orsalit, Floridral
– Tasectan 250 mg saszetki

  • Ponadto warto mieć ze sobą:

    •termometr
    • w razie gorączki – Panadol i Nurofen – czopki lub w syropie
    • urządzenie do oczyszczania nosa (Katarek lub Frida)
    • wit C w kroplach
    • woda morska
    • Tantum Verde spray
    • wapno
    • Sól fizjologiczna w plastikowych pojemniczkach np. do przemywania oka
    • Octenisept – odkażanie ran skóry i błon śluzowych, ma działanie dezynfekcyjne
    • Bepanthen – pomaga w gojeniu ran i podrażnieniach skórnych
    • Maść antybakteryjna (Maxibiotic, Tribiotic)
    • Altacet, Reparil lub żel z substancja przeciwbólową – na stłuczenia
    • Alantan w zasypce – na odparzenia i otarcia

Wiem, że lista wydaje się długa i może przestraszyć, jednak po ułożeniu wszystkiego na stole, okazuje się, że te rzeczy wcale nie zabierają dużo miejsca. Ani nie kosztują fortuny, ba – jeśli jesteście rodzicami, to zakładam, że sporą część macie w domu.

Na koniec podrzucam listę do pobrania i wydrukowania, życząc oczywiście, aby NIC z niej nie było potrzebne podczas wakacyjnych wojaży. Zdrowego lata, Moi Mili!

.

2 Comments

  1. Reply
    Zwykła Matka

    Woda morska, Octanispet i plastry – bez tego to ja się nie ruszam nawet na wycieczkę rowerową 🙂